Nowy Dom
Niedawno przejeżdżając przez Babice i Izabelin obserwowałem jak zwykle mijane otoczenie. Spojrzałem na budowane od kilku miesięcy budynki mieszkalne, może lepiej byłoby powiedzieć segmenty. Akurat wcześniej wydały mi się niezbyt ciekawe, nieładne, takie w których raczej nie chciałbym zamieszkać.
Popatrzyłem na narożne mieszkanie z ogromnym oknem będącym jednocześnie wyjściem na kawałek trawnika przed ich mieszkaniem. Wyglądało, że jest tam młode małżeństwo z dziećmi i starsza para, pewnie rodzice. I w ciągu tych kilkunastu sekund gdy przejeżdżałem obok nie dało się nie zauważyć intensywnej radości wprost tryskającej z młodej kobiety, przyszłej gospodyni tego mieszkania.
Te segmenty, które mnie wydały się szczególnie nieładne, w słabym miejscu itp. dla tej kobiety były jej wymarzonym domem. Domem który teraz przez kilka miesięcy będzie z ogromną radością urządzać. Będzie budować w nim szczęście swojej rodziny. Będzie wychowywać swoje dzieci. Metafizyka.
Komentarze
Prześlij komentarz